Audyt obecnego stanu
Rozmowa o produkcie, finansach i strategii biznesowej. Przegląd istniejących materiałów, analityki, CRM-u, kampanii i strony. Zero pisania strategii bez pełnego obrazu tego, co robiliście do tej pory.
- +Wywiad z CEO i Head of Sales
- +Audyt lejka i analityki
- +Przegląd konkurencji
- +Diagnoza co nie działa
Opinie CEO, handlowców i właścicieli firm
— w ich słowach.
Sześć rekomendacji z ostatnich kilkunastu miesięcy — od wdrożeniowych firm IT i software house'ów po startupy B2B. Bez wybiórczych cytatów i bez retuszu.
Dawid zaczął od diagnozy tego, co robił poprzedni marketer, i powiedział wprost, czego nie powtarzać. Dzięki temu nie przepaliliśmy drugiego rocznego budżetu na ten sam błąd. Pierwsze leady z SEO przyszły w trzecim miesiącu — bez agencyjnego narzutu na koordynację pięciu osób.
Zatrudniliśmy wcześniej etatowego marketera — nie dowiózł. Potem agencję — jeszcze gorzej. U Dawida pierwszy raz wiemy, za co płacimy, i pierwszy raz handlowcy mają materiały, z których faktycznie korzystają na spotkaniach.
Najcenniejsze było to, co zrobił przed projektem: uczciwa diagnoza, dlaczego poprzedni marketing nie działał. Okazało się, że problem nie był w marketingu, tylko w wykonawcy. To uratowało nam budżet na cały rok i dało argument na rozmowę z zarządem.
Poprawki pół roku po oddaniu strony — w cenie. Pytanie w piątek wieczorem — odpowiedź w sobotę rano. Agencje tak nie pracują. To robi różnicę, kiedy handlowiec ma prezentację w poniedziałek, a strona akurat pokazuje błąd.
Zakres był widoczny przed rozmową, widełki cen przed rozmową, raport był pisemny, nie slajdowy. Po raz pierwszy mieliśmy pewność, że płacimy za efekt, a nie za godziny kogoś, kto coś tam robi. Polecam każdemu, kto myśli o fractional zamiast etatu.
Byliśmy za mali na agencję i za duzi na freelancera z OLX. Dawid trafił dokładnie w ten punkt — kompetencje senior marketera, ale bez kosztu etatu i bez narzutu na cztery osoby po stronie agencji. Dla startupu w early-stage to realnie robi różnicę.